quiz 2008-10-25 23:37:53

ll>

skomentuj (0)

poświąteczna refleksja 2006-12-26 21:16:06

Witam Was wszystkich odwiedzających to święte miejsce pamięci niewiadomo po co tak naprawdę:) Macham do was prawą rączka i ozięble się uśmiecham:)
Zastanawia mnie to, gnębi strasznie i w nocy spać nie daje, więc powiedzcie mi proszę co Wami kieruje kiedy wpisujecie shirley w wyszukiwarkę? Ciągle liczycie na to,ze wróci?:) To,że nie zaglądacie tu do mnie już ustaliliśmy. A może jednak ;)
Coś mi się czuje,że to jakiś fenomen o którym warto nakręcić film ;) Dokumentalny;)

No ale miałam się z wami podzielić refleksją, która rzuciła się na mnie przed chwilą. O życzeniach świątecznych i o bezsensie tej beznadziejnej tradycji. Nie znoszę składania życzeń. Mojej babci od grudnia do stycznia, czyli w ciągu 2 miesięcy składam życzenia 5 razy. Po co? Przecież jest moją babcią i można po prostu założyć,ze dobrze jej życze. Poza tym równie dobrze jak zdrowia, szczęścia i pieniędzy można zyczyć upolowania pegaza z tęczową grzywą. To,ze życzę nie sprawi, że tak się stanie ani tego nawet w najmniejszym stopniu nie uprawdopodobni.
Nie wiem jak dla was ale dla mnie te święta co to się właśnie ku końcowi maja, nie były ani zdrowe, ani wesołe, ani spokojne. I te wszystkie przed i w trakcie - świąteczne życzenia tego nie zmieniły. Poza tym pierwszy raz ktoś zyczył mi czegoś złego. I to nie byle kto tylko mój ojciec we własnej osobie;)

Żeby rozpogodzić trochę nastrój wkleje Wam przepis na Gazpacho z zielonych winogron. To musi być obrzydliwe. Czy to możliwe,ze ludzie te same smaki czują inaczej? A może to czy coś takiego smakuje zależy od IQ;)

Wkładamy winogrona, mandarynki, ogórki, paprykę i cebulę do robota kuchennego (można zastosować mikser) i rozdrabniamy.

Dodajemy musztaerdę i miksujemy do konsystencji płynu.

Doprawiamy do smaku. Schładzamy przez kilka godzin przed podaniem

skomentuj (3)

forum dyskusyjne w archiwum 2006-09-16 10:37:04

Wymyśliłam sobie, ze skoro teraz Jazzy & Cool jest mieć własnego bloga to ja też takiego będę mieć. Zdziwiłam się, ze wcześniej żaden z setek tysięcy użytkowników tego uroczego serwisu nie wpadł na to, żeby nazwać się shirley.
Skąd miałam wiedzieć, ze trafię na jakieś miejsce pamięci i ze ktoś mi będzie gratulował syna i życzył wszystkiego najlepszego z okazji urodzin zanim cokolwiek napisze.
Pomyślałam, ze nie będę profanować tego świętego miejsca;) i dałam spokój z pisaniem.
Teraz stwierdzam, ze minęło juz wystarczająco dużo czasu. Jeśli nie to założę nowego. Nie chce być z nikim mylona ani porównywana.
Wstydźcie się, ze tak onieśmieliliście biedną mnie

skomentuj (5)

>< 2005-12-20 09:24:21

Od nowego roku...? Chyba jednak tak

skomentuj (9)

Księga Gości